Dyplomaci obejrzeli "Katyń"
2008-04-07 11:25:34 / Richard Carolan
Tuż przed projekcją powitał gości wiceminister Spraw Zagranicznych Ryszard Schnepf, który zwrócił uwagę na to, że "Katyń" jest nie tylko wybitnym dziełem artystycznym, ale również dotyka jednego z najtragiczniejszych rozdziałów historii XX wieku. Krzysztof Dudek, dyrektor Narodowego Centrum Kultury wspomniał o tym, że tragedia Katynia była przez długie lata z premedytacją przemilczana i choć mogła wyjść na jaw dopiero po upadku ZSRR to gdyby nie film Andrzeja Wajdy do dziś w świadomości wielu narodów byłaby nieznana. Maciej Karpiński, pełnomocnik dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej d/s promocji zagranicznej podkreślił rolę Andrzeja Wajdy w historii światowego kina i przypomniał, że nominowany do Oscara film "Katyń" jest jednym z najbardziej osobistych obrazów tego twórcy.

W wypełnionej po brzegi sali kinowej goście pokazu obejrzeli film w ciszy i wielkim skupieniu. Dopiero po chwili przerwy rozległy się burzliwe oklaski skierowane pod adresem przybyłego na pokaz reżysera.

- Ten film bardzo długo czekał na możliwość realizacji - przyznał Andrzej Wajda. - Od zakończenia drugiej wojny światowej do upadku PRL-u obowiązywało kłamstwo katyńskie, które obok samej zbrodni jest głównym tematem mojego filmu. Ofiarą zbrodni katyńskiej jest mój ojciec Jakub Wajda kapitan 72 pułku piechoty w Radomiu, ofiarą kłamstwa zaś moja matka, która do końca życia wierzyła, że ojciec powróci. Nie potrafiła zrozumieć, że możliwe było mordowanie bez żadnego powodu. Oficerów, którzy nie stawiali przecież żadnego oporu i szli do niewoli w głębokim przekonaniu, że ciągle obowiązują święte zasady jeńców wojennych.

- Ten film pokazuje - dodał reżyser -że wszystkie systemy totalitarne, bez względu na to, czy jest to system hitlerowski, czy stalinowski jeśli chcą władać społeczeństwem muszą pozbyć się inteligencji. Bo to ona stanowi największą świadomość narodu, a przez to jest największą przeszkodę w jego ujarzmieniu.

Andrzej Wajda podkreślił też, że jego "Katyń" nie jest wymierzony w żaden konkretny naród. Lecz stanowi ostrzeżenie przez systemem totalitarnym w ogóle.